...Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi...
niedziela, 31 października 2010
Spot reklamowy ,wielkie serca charytatywnie dla Andzi :)
Udział Angeliki w nagraniach do spotu reklamowego odbyły się dla fundacji TVN. Andzia nie mówiła o tym głośno, wstydziła się ,że może ktoś będzie szydził z tego ,że ona chora w reklamie ,w telewizji .
Ale może od początku
Szczerze…Andzia wie, że tyle dla niej zrobiliście a tak duża pomoc finansowa jeszcze będzie potrzebna.
Chciałaby zrobić też coś sama ,mimo swego osłabienia, mimo bólu nogi, mimo ciężkiej choroby. W akcie desperacji i z tych oto powodów podjęła się tak ciężkiego wyzwania, które między nami mówiąc przerasta jej fizyczne możliwości.
Lecz decyzja podjęta przez Andzię była nieodwołalna :,,chcę spróbować pomóc ,musze tam jechać ,są również inni potrzebujący ,dzięki mojemu udziałowi w reklamie fundacji TVN chore dzieci dostaną pomoc ,mnie przecież też pomaga tak wielu dobrych ludzi ,chcę coś zrobić dla innych już teraz!”.
Mimo złego samopoczucia,mimo osłabienia była to samodzielna desperacka próba szukania pomocy ,wołania o ratunek dla siebie i innych .
Wczoraj odbyła się wielka impreza charytatywna w Biłgoraju ,gdzie przybyło dla Andzi wiele wspaniałych osób ,by wesprzeć, by pomóc.Relację z tego przedsięwzięcia zda Wam już Andzia –ja powiem tylko, że było niesamowicie
sobota, 30 października 2010
CD...
Chciałam Wam również powiedzieć,że tóż przed moim wyjazdem z Hamburga do Polski odwiedziła Mnie pewna dziewczyna której chłopaka rodzice mieszkaja w mojej miejscowoci i jak zobaczyli mnie w telewizji to odrazu zadzwonili do niej żeby mnie odwiedziła i przyniosła mi książki bardzo bardzo gorąco dziekuje.
Moi kochani dzisiaj jest już sobota czyli do wyjazdu zostało szesć dni szesć krótkich dni,a ja chce się dalej leczyć czego nie osiągne bez Waszej pomocy finansowej bardzo serdecznie Wam dziekuje za dotychczasową pomoc i prosze o jeszcze dziękuje Wam również za wsparcie duchowe bo dzięki temu mam siłę walczyć z tym raczyskiem.Słuchajcie odezwał się chłopak z dobrym sercem i powiedział,żezagra dla Mnie koncert i dzisiaj o 20:00 włanie odbywa się ten koncert za co jestem Mu ogromnie ogromnie wdzieczna i dziękuje mu z całego serca.Dzisiaj cały dzień odpoczywałam i bawiłam sie z moim pieskiem który, bardzo bardzo się za mną stęsknił i ja za nim również.Teraz idę jesć kolacje i pić leki.Jutro do Was napisze Trzymajcie sie Kochani.Dobranoc
30.10.2010-Sobota...
a,która umożliwila mi leczenie i walkę o życie za granicą.Bez tej pomocy byloby to niemożliwei bylabym skazana na cierpienie w hospicjum domowym i na powolne umieranie.
Jak już wiecie diagnoza lekarzy w Niemczech dla Mnie jak i dla Was byla szokiem,szczególniedla Mnie ponieważ,przez dlugi w Polsce bylam leczona na nowotwór o nazwie Neuroblastoma,tym bardziej,że zaufalam polskim lekarzom,którzy Mnie leczyli i podawali mi bardzo silną chemie,a jak wiecie chemia wyniszcza i wyczerpuje organizm.
Takich chemii mialam 16.Pomimo że,diagnoza byla dla Mnie szokiem to jednak walcze i walczyć będę dalej!
piątek, 29 października 2010
Witajcie Kochani...
Mojego wpisu bardzo Was przepraszam za to,że wczoraj nie zrobilam wpisu ale,strasznie żle sie czulam caly dzień spedzilam w Lublinie a,jak wrocilam to polozylam sie spac przepraszam Was również za to,że dzisiaj tak pożno robie wpis ale, dopiro co weszlam do domu bo wrocilam z Krakowa gdzie caly dzien krecili ze mna spot dla Fundacji TVN,wiec chyba Mnie zrozumiecie i wybaczycie.Dzisiaj tez jestem zmeczona ponieważ caly dzien bylam na planie i uwierzcie mi ze to jest męczące a,zwlaszcza dla mnie gdzie nie mam tyle sily i zdrowia jak zdrowy czlowiek.
Chcialam Wam jeszcze napisać,że w Niemczech dbali o Mnie bardzo dobrze lekarze byli bardzo mili jak i pielęgniarki. Lekarze robili wszystko co w ich mocy zebym nie odczula tego,że jestem w innym Kraju i dzieli Nas Jezyk wiec za to jestem im ogromnie wdzieczna. Najwazniejsze,że odstawili mi morfine i te leki ktore zażywam od bólu mi pomagaja.Czas wolny spedzalam na spacerach zreszta pewnie Wam wszystko pisano.
Mysle,że nie gniewacie sie na Mnie za to,że tak póżno napisalam a,teraz ide polożyć sie spac bo rano wstalam i bylam caly dzień na nogach.
Jutro napisze dużo dużo wczesniej ponieważ sie nigdzie nie wybieram,bede cieszyć sie domem.
Dobranoc Moi Mili i Do Jutra.
OGŁOSZENIE
Koncertować będą: Amsel & dj Gregg, Tonny i Empe & Jarza.
Będzie można pobawić się w rytmach rapu, dance hallu, reggaetonu, rnb oraz hausu.
Wszystko to odbędzie się w najbliższą sobotę w klubie "Pod napięciem" w Biłgoraju.
Amsel przyjedzie z bardzo daleka by koncertować w rodzinnym mieście Angeliki.
Amsel- czyli Kuba Strutyński to polski raper, wokalista i autor tekstów tworzący wspólnie z DJ Gregg-iem (Grzegorz Sobolewski) muzyczny duet Amsel&Gregg.
Wspólnie, już od ponad trzech lat, tworzą rap, dance hall, reggaeton, rnb oraz house.
Najbardziej znani są z utworu "Słyszysz to" dzięki któremu Amsel wystąpił w programie Zakręcone miasto w Telewizji TV7. Warto nadmienić iż kawałek jest puszczany w wielu klubach oraz Radiu RFM MUZZO.
Wspólnie zagrali na Festiwalach Gramy Polskiego Radia w Kołobrzegu i Drawsku Pomorskim oraz wielu innych koncertach.
Także kochani WARTO przyjść i posłuchać tego co chłopaki mają nam do pokazania. Dobra zabawa połączona z pomocą innym jest wspaniałym pomysłem na spędzenie weekendowego, wolnego czasu :)
Ogólne informacje o stanie zdrowia i stanie konta napisze Wam Angelika.
Na pewno się do Was odezwie jak będzie już po badaniach i pozałatwia swoje ważne sprawy.
Pozdrawiam, Administrator strony KasiaK
środa, 27 października 2010
Witam Was Kochani...Wróciłam
przepraszam,ze wczoraj nie napisalam ale mosialam odpoczac,mysle ze mi wybaczycie i obiecuje ze teraz bede pisac do was codziennie.
Dzisiaj jeszcze odpoczywalam ale tez duzo jadlam bo strasznie stesknilam sie za polskimi potrawami, które uwielbiam,wiec musze to nadrobic...
Dzisiaj jeszce bede odpoczywac bo droga byla dluga i mecząca.
Wiec pozdrawiam Was Gorąco i dziekuje Wam za to ze jestescie ze mna za Wasze ciple slowa i za Wasze wsparcie.
Do jutra Kochani napisze napewno!
sobota, 23 października 2010
Cudowne wieści:
Po usłyszeniu takich słów nadeszły chwile zastanowienia i strachu czy coś jest tak. Jednak z uśmiechem na twarzy Profesor dodał, że pomyślnie zakończony został I cykl chemii i naszej Bohaterce należą się chwile odpoczynku. Dom to miejsce, gdzie można odpocząć, uspokoić się i przede wszystkim nabierać sił przed kolejnymi etapami leczenia, wśród znajomych i kochanych bliskich osób.
Na taki wypoczynek Angelika będzie miała 2 tygodnie. Po upływie tego czasu musi wrócić do Hamburga na kontynuację leczenia.
Jutro tata wyjeżdża po Angelikę i jej mamę, mocno trzymajmy kciuki za szczęśliwą podróż.
I moi drodzy następny wpis zrobi dla nas Angelika. Nie wiem jak Wy, ale ja czekam z niecierpliwością :)
Dziękujemy Wszystkim za wsparcie jakim obdarzacie Angelikę i jej rodzinę.
Dziękujemy za każdy gest i każdą wpłatę, wypływającą prosto z Waszego dobrego Serca i prosimy o dalsze działanie.
Angela za 2 tygodnie rozpocznie kolejny etap leczenia i każda złotówka jest dla nas bardzo ważna.
Wierzymy, że z Waszą pomocą uda nam się pokonać finansowe bariery i pomóc Angelice przebrnąć przez leczenie, które mamy nadzieję zakończy się sukcesem.
Zaczęliśmy działać. I tak doszliśmy do wspaniałych serc, które zaczęły organizować AKCJE RATOWANIA ŻYCIA ANGELI... I nadszedł ten dzień, gdy Angelika już nie miała żadnych szans na dalszą terapię.Wysłano ją do domowego Hospicjum. Nasze Koleżanki zaczęły szukać poza granicami kraju ratunku dla tej dziewczynki. Niestety, cała dokumentacja wysłana do klinik - nie doszła, zaginęła lub była niepełna... Znów poproszono nas o pomoc. To było oczywiste, że trzeba zacząć działać.
I tak to - w dużym skrócie - Lightofhope razem z Basią, Martą, Kasią, Anią, Pauliną i Martą Pruską zaczęło działać. Dziś Angela jest w jednej z niemieckich klinik w Hamburgu z nową diagnozą i szansą na konstruktywne leczenie. Przewidywalny koszt całości leczenia i terapii może dojść do 200 000 Euro...
http://www.lightofhope.info/
czwartek, 21 października 2010
Wieści:
Nasza Bohaterka chodzi na spacery, ostatnio zdarzyło jej się wyjść na zakupy. :)
Pojawił się ból nogi, ale był do opanowania. Ważne jest to, że Angela odzyskuje siłę fizyczną i nie dostaje morfiny.
Tęskni bardzo za domem, ale Wasza obecność tutaj dodaje jej sił by przetrwać tą bardzo ciężką walkę.
Każdy komentarz jest jej przekazywany, wtedy w jej oczach pojawiają się łzy szczęścia i wzruszenia.
Słowo ma ogromną moc, która pokona każdą odległość.
Każdy, kto zechciałby pomóc Angelice, może wpłacać pieniążki na konta:
53 1910 1019 2402 7236 3121 0001 z dopiskiem
lub:
Zostawiam dla Was pioseneczkę...:
http://greencat.wrzuta.pl/audio/1RAE0nwBCad/robert_kasprzycki_-_marzenia_do_spelnienia
poniedziałek, 18 października 2010
,,Lekarze z Lublina leczyli 18 letnią Angelikę na raka.Ale nie tego"
Prosimy czytajcie
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101018/LUBLIN/979893291
Wpis postaram się zrobić troszkę później,za co z góry bardzo Was przepraszamy .
List od Angeliki . Pozostawiam go bez komentarza, gdyż jakiekolwiek słowa są tu zbędne. Ja sama milczę i czytam go po raz kolejny i raz jeszcze, płaczę
LIST OD ANGELIKI
Fakt jest taki, że nie pora ,nie czas nie miejsce na oskarżenia na poszukiwanie winnych ale na Boga-litości ktoś zawinił ,ktoś popełnił niewybaczalny błąd!
Setki pytań ,żalu dlaczego pomyłka, dlaczego 3 lata leczenia na inny typ nowotworu ..dlaczego?
Czy byłaby już zdrowa, czy mogłaby być już zwykłą nastolatką mającą problemy 18 letniej dziewczyny ,czy chodziłaby już do szkoły ,korzystała z życia jak każdy zdrowy człowiek która nie musi walczy o każdy dzień życia na tym świecie?
Lekarze po wnikliwej analizie dokumentów, które otrzymali stwierdzili, że Angelika nie jest chora na neuroblastomę.
Padły podejrzenia innych rodzajów nowotworu z pewnym wykluczeniem neuroblastomy !!!. ( pewna diagnoza wykluczająca neuroblastomę wynikła po analizie kompletu dokumentów ).
Dziękujemy Wam za wszelkie wpłaty na leczenie Andzi .Na dzień dzisiejszy stan konta to suma 8900 zł
Zbiórka pieniędzy podczas meczu przez młodzież z Biłgorajskiego Porozumienia Samorządowego -922,28
Za wpłaty od osób prywatnych-każdy grosik ,złotówkę za zbiórkę podczas meczu z całego serca Wam wszystkim dziękujemy
piątek, 15 października 2010
Godziny niepewności i łzy szczęścia
Jesteśmy niesamowicie wzruszeni i uwierzcie łzy cisną się same do oczu
Niemożliwe stało się dzięki Wam możliwe.
Przez te kilkanaście strasznie ciężkich godzin niepewności udało się uzbierać brakującą kwotę. Dziękujemy każdemu z Was z osobna za każdą nawet najdrobniejszą wpłatę.
Dzięki Wam Andzia ma możliwość kontynuacji leczenia.To co się stało jest największym gestem miłości bliźniego. Całkiem obcy ludzie jak bardzo bliscy sercu.
Stał się naprawdę wielki cud. Łańcuch ludzi o wielkich sercach zrobił wszystko ,by nasza dziewczynka mogła być dalej leczona .
Słowo dziękujemy jest niewyobrażalnie małe naprzeciw temu co się stało .Mamy wielką nadzieję, że Angelika będzie zdrowa i będzie to największym szczęściem i jej podziękowaniem dla nas wszystkich .
Wasza pomoc finansowa na leczenie Andżeliki:
*14.000 zł, kwota,która była na koncie
*Wpłaty od osób prywatnych kwota około 4000 zł
*dyskoteka organizowana dnia wczorajszego przez BiłgorajskieStowarzyszenie Samorządowe- 9286,20zł
*Starostwo Powiatowe w Biłgoraju-823 zł
*Urząd Skarbowy w Biłgoraju-780,60zł
*Komenda Główna Policji i Komenda Wojewódzka w Lublinie 17 400 zł
Dziś tata Andżeliki dokonał przelewu na konto kliniki w kwocie 10.000 Euro
Na koncie pozostało 5000 zł oraz 1202 zł na koncie Pay Pal,które przeznaczone będzie do zasilenia częściowo następnej raty za tydzień leczenia Andżeliki od poniedziałku 18.x do 24 x, której pełna suma wynosić będzie 10.000 euro)
Dnia jutrzejszego w zakładce dokumentacja zostanie umieszczony oryginalny skan dowodu wpłaty na konto kliniki oraz wycena leczenia Andżeliki.
Dziś Andżelika czuła sie w miarę dobrze.morfia jak wicie zostaa osunięta całkowicie na bok.Obecnie podawane są jej tylko leki przeciwbólowe.Noga niestety dziś dokuczała. Jesli tylko to możliwe Andzia wychodzi z kliniki na krótkie spacerki,które mimo tego,ze noga dokucza ,bardzo lubi .
Prawdopodobnie w środę będzie z wizytą u taty Andzeliki ekipa TVN 24 .Jak wszytsko pójdzie zgodnie z planem emisja nastąpi w czwartek .
Będzie to program ,,TVN Prosto z Polski" .
Dziękujemy pani redaktor Magdzie M.z ,,Dziennika Wschodniego" za wzruszający pełen serca artykuł w gazecie ,,Dziennik Wschodni". Dziękujemy wszystkim mediom,które juz pomagają lub mają w zamyśle pomoc w nagłośnieniu pomocy dla Andżeliki.
Dziękujemy każdemu z Was raz jeszcze z calego serca za Wasza pomoc,za najdrobniejszy gest ,za to,że jesteście z nami tu i teraz .
Spokojnej nocy dla Was wszystkich
czwartek, 14 października 2010
Błagamy Was
Informujcie wraz z nami wszelkie media ,dzwońcie ,piszcie.To nic,że bedą nasze apele kilkakrtonie powielane.Każda z tych informacji będzie bardzo istotna.Im węcej apeli tym lepiej -media szybciej zareagują .Nie zostawiajmy Andzi samej ,błagamy Was!
A może jakiś dobry Anioł..oczami mojej duszy widzę go a moja mocna wiara daje wielka nadzieję,że moja dusza nie myli się
...dziś bez tytułu ,nie ma słów ,nie ma sił
Kochani ,rodzina Andżeliki otrzymała oficjalne tłumaczenie dokumentów otrzymanych od kliniki w Hamburgu .Po wnikliwych ,wszelkich możliwych badaniach specjaliści niemieccy stwierdzają :Andżelika nie choruje na neuroblastomę,na którą leczona była od 3 lat lecz cierpi na całkowicie inny rodzaj nowotworu –Sarcoma Ewing.
Informacja ta nie jest domysłem lekarzy, nie jest jedną z możliwych branych pod uwagę .Jest ona pewnikiem .Pod tym kątem też przygotowana została terapia dla dziewczynki .
Nie pytajcie jak odebrała się rodzina ,gdy otrzymali tak szokującą informację ,przecież pojechali szukać ratunku dla swojego nieuleczalnie chorego dziecka a wieści jakie otrzymali w Hamburgu są jakąś abstrakcją ,szokiem ,z którego ciężko dojść do siebie …3 lata neuroblastoma…dziś Sarcoma Ewinga.
Ale nie pora teraz na rozstrząsanie tego wszystkiego ,nie ma czasu nie ma sił .Dziś chcemy ratować Angelikę.
By ratować ją potrzebne są pieniądze, które praktycznie się kończą .
Stan konta na dzień dzisiejszy to 14 tys. złotych.
Klinika w Hamburgu poszła na ugodę i zgodziła się rozkładać wpłaty za leczenie dziewczynki na raty.
Rata 10.tys euro za kolejny 1 tydzień leczenia powinna być wpłacona do końca tygodnia, rodzina nie ma na dzień dzisiejszy tej kwoty .Leczenie w takim wypadku zostanie zakończone.
Błagamy Was wszystkich o pomoc w ratowaniu życia dziewczynki, prosimy o każdą złotówkę o każdy grosik. Może dziś przeczyta to dobry Anioł, który pomoże dziewczynie ….
Boże dopomóż jej, nie opuszczaj jej w tych ciężkich chwilach, niech dostanie szansę ,niech dostanie życie
Przecież nie może się to wszystko tak źle zakończyć ,to nie możliwe
To wszystko już przerasta tę biedną rodzinę nadzieja-szukamy kliniki ,potem całkiem inna diagnoza ,lekarze podejmują się terapii ,teraz
brakuje pieniędzy na leczenie.
Wspólnie pomóżmy Andżelice błagamy Was. Każdy grosz ,powiadamianie mediów, rozgłos na stronach internetowych. Róbicie co możecie niech serce Wam podpowiada.
Musimy wierzyć, że stanie się coś ,jakis wielki cud,który pozwoli Andżelice na kontynuację leczenia w klnice.
Jeśli ktoś z Was miałby jakieś zapytanie ,w jakiś sposób chciałby wspomóc dziewczynkę prosimy o kontakt telefoniczny
516048010-Marta
798516803 Basia
PROSIMY UNIŻENIE WAS WSZYSTKICH, NIECH JAK NAJWIĘCEJ LUDZI DOBREJ WOLI, USŁYSZY NASZE BŁAGALNE WOŁANIE O RATUNEK DLA ANDŻELIKI BO JEJ JEDYNYM MARZENIEM JEST
SZANSA NA ŻYCIE
NIE POZWOLMY JEJ ODEJŚĆ...
CAŁYM SERCEM JESTEŚMY Z ANGELĄ I WAMI
WASZA MARTA M
środa, 13 października 2010
1000 Łabędzi...
poniedziałek, 11 października 2010
Dla Was
Na prośbę Andzi wklejamy kilka zdjęć z Kliniki w Hamburgu z pozdrowieniami i uściskami dla Was od Andżeliki.




Jutro postaramy się podać szczegółowe informacje na temat wszelkich badań przeprowadzonych przez niemieckich lekarzy ,którzy z wnikliwą i niezwykle precyzyjną dokładnością przypatrywali się chorobie Andzi na wszelkie możliwe sposoby .Aby niczego nie pominąć, niczego opatrznie nie zniekształcić proszę Was jeszcze o chwilkę. Gdy tylko oficjalne dokumenty w języku niemieckim ,,wrócą z tłumaczenia” podamy pełną informację na blooga.
piątek, 8 października 2010
PROMYCZKI Z HAMBURGA
KOCHANI...już tyle dni walczymy o Angelę...już tyle dni staramy się o konkrety z którymi moglibyśmy się już podzielić.Niemieccy lekarze bardzo dokładnie kontrolują i dbają o Angelę.Temperatura przy przyjęciu 38,2 stopnie.Intensywne przejście z Morfium na leki przeciwbólowe, które dostaje już doustnie. Znalezienie bakteri w moczu i podanie antybiotyków już działają a dziś znaleziono bakterie we krwi, którą również niszczą. Jeśli wszystko się ułoży (zależne od pieniążków ) to od poniedziałku rozpoczną nowy cykl podawania chemi, który został specjalnie dla Angeli przygotowany.W składzie są dwa rodzaje substancji, które jeszcze Angela nie dostawała. Miejmy nadzieję,że komponenty tego koktajlu zadziałają i pokonają wampira. NIE MOŻE BYĆ INACZEJ!!!!!!!!!!! PRAWDA??????????
Jeszcze dziś Angeli podano krew, na wzmocnienie...tak by szanse przyjęcia poniedziałkowej Chemi zniosła jak najlepiej.Wiemy,że nasza ślicznotka to wytrzyma i z wszystkich sił walczy o swoje życie.
POKONAM GO...BO CHCĘ ŻYĆ...- mówi Angela.
Wczoraj wieczorem dostaliśmy wiadomość od niemieckiej Fundacji phönikk,która postanowiła Angelę i jej rodzinę psychologicznie i duchowo towarzyszyć.Poniżej orginał informacji
,,Sehr geehrte Frau Zelazko,
Ihr Schicksal berührt uns sehr.Gerne würden wir Sie bei Ihrer schweren Erkrankung unterstützen. Es fällt uns daher nicht leicht, Ihnen mitzuteilen, dass wir Ihrem Anliegen nicht entsprechen können. Die Stiftung phönikks engagiert sich ausschließlich im Bereich psychosozialer Nachsorge krebskranker Kinder, junger Erwachsener und deren Familien. Sie haben jederzeit die Möglichkeit, mit uns Kontakt aufzunehmen, um ggf. ein Erstgespräch mit unseren Psychologen zu vereinbaren. Leider können wir in gar keinem Fall finanzielle Unterstützung leisten. Unsere Satzung lässt hier keine Ausnahmen zu.
Wir bedauern das sehr uns wünschen Ihnen die Hilfe, die Sie so dringend benötigen.
Mit freundlichem Gruß
Marion Fraile
-- Ass. d. Geschäftsführung Stiftung phönikks Mittelweg 121 20148 Hamburg "
Tak KOCHANI, to takie ważne by specjaliści byli przy nich, tak by ich wzmocnić i poprzeć w tej trudnej walce.Wstępny termin 18.10...jeśli stan dziewczymki będzie stabilny i lekarze pozwolą na opusczenie kliniki.
A tak to Angela czuje się lepiej niż przed 14-stoma dniami. Jest bardziej radosna. Mimo,że waży tylko 42 kg przy wzroście 161 zaczyna być bardziej energiczna z ochotą to robienia czegokolwiek...nawet zmieniła sama sobie pościel, a to już coś...Tak bardzo to nas cieszy i daje nam energię do jeszcze wiekszej pomocy.I tak PROSIMY WAS O DALSZĄ POMOC...BŁAGAMY O POPARCIE...WPŁACAJCIE PIENIĄZKI,WYSYŁAJCIE INFORMACJE O NASZEJ DZIEWCZYNCE...KOSZTY LECZENIA SA BARDZO WYSOKIE...TAK JAK JUŻ PISALIŚMY 14 DNI, OK 20 000 EURO ...NASTĘPNA KOSZTORYS JUŻ W TŁUMACZENIU...KWOTA ZA 3 TYGODNIE OD POCZĄTKU POBYTU TO
28 964,08 Euro ale o tym napisze wam MARTUNIA...ona poda wam analizę wszystkich płatności i stanie konta...
I jeszcze mamy dla WAS prezent od Angeli...to prezent,który dostała od swojej tłumaczki Pani Grażyny Fraczek...i tym prezentem pragnie Andzia również się z wami padzielić...te ANIOŁKI DLA WAS ...NA SZCYĘŚCIE...
środa, 6 października 2010
Nadal wszyscy z niecierpliwością czekamy na wyniki badań, które są bardzo, bardzo ważne.
Dziękujemy za wszystkie cieplutkie słowa, jakie tutaj na blogu pozostawiacie. Angelika nadal nie ma internetu, ale na pewno jeśli tylko będzie miała dostęp to wszystkie je przeczyta.
Dziękujemy, za każdą złotóweczkę, która wpłynęła na konto Angeliki i bardzo prosimy o dalsze wpłaty.
Brakuje pieniążków na leczenie, trzeba zapłacić kolejną ratę, dlatego nadal prosimy o każdy najdrobniejszy grosik.
Wędruje poprzez mroki naszego świata
i na swojej drodze zapala zgaszone gwiazdy.
/Phil Bosmans/
Pozdrawiamy
sobota, 2 października 2010
Wieści
Angelika nie spała całą noc z powodu dokuczającego jej bólu, usnęła dopiero rano po podaniu tabletek przeciwbólowych. Z tęsknoty za domem nie ma apetytu i schudła już 3 kg. Często płacze, ale mama stara się jej tłumaczyć i wspierać. Dlatego dziękuję wszystkim za ciepłe słowa a przede wszystkim za słowa wsparcia dla naszej córki w tak trudnych dla niej chwilach.
Tato Angeliki.