Odwiedziło nas:

Liczniki internetowe

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Wiadomość od Rodziców



Nasza Bohaterka nadal dzielnie walczy z Trombozą i wszystkimi przeciwnościami losu. Dużo czasu spędza na rodzinnych spacerkach, które przynoszą jej wiele radości.
Walka naszej Angeli trwa i zarówno ona jak i my się nie poddajemy.
Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa i moc pozytywnej energii, które każdego dnia przesyłacie Angelice i jej bliskim. Słowa i czyny mają ogromną moc czego doświadczamy każdego dnia z Waszej strony. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że nie jesteśmy sami i że zawsze możemy na Was liczyć.
Angela bardzo się stara, by być silną i z dnia na dzień coraz zdrowszą dziewczyną. Ona tak bardzo chce żyć, żyć i cieszyć się każdą chwilą, każdym dniem. Nie pozwolimy by było inaczej.
Jej walka zadziwia nas wszystkich.



Zdjęcia, które zostały dodane są złej jakości, bo robione przez Skype.

Pozdrawiamy

niedziela, 9 stycznia 2011

09.01.2011r...

Dzis znow pisze za swoja Angele, gdyz nasza dziewczynka jest slaba. Pisanie na klawiaturze bardzo ja meczy. Dzis byl bardzo ciekawy dzen. Wybralismy sie na spacer, i jak ksiezniczke wozilismy ja po parku. Zerwlismy sie ze szpitalnej atmosfery, by natura nas wewnetrznie uspokola. Po powrocie Angela zjadla ulubiona zupa pomidorowa potem podano jej lekarstwa i swierzutka krew. Nastepnie mielismy gosci, ktorzy mieszkaja tu w Niemczech, to sa przyszli tesciowie Pauliny. Nasza Angela czyta Wasze wpisy i usmiechem dziekuje a wasza przyjazn. Ona wciaz mowi zebyscie w Nia wierzyli i onia walczyli. Wczoraj nasza Iza Sokolowska rozmawiala z Angela przez Skyte. Krzysztof rowniez dzwonil przekazujac nam wiesci od Grarznki. Nasza Angela odczuwa Wasza milosc. Wciaz oczekuje na Wasze wiadomosci i Wasze wsparcie. Zdjec nie moglysmy wyslac gdyz jakosc tych zdjec nam nie wyszla. Jutro nowy dzien, nowa walka nowe oczekiwania, wielu w nas nie wierzy, gdyz stan Angeli nie jest najlepzy, ale gdy patrze na moja dziewczyke i widze jej sile walki odrzucam wszytkie negatywne emocje , gdyz nie sztuka jest zaufac, wielu juz nie wierzy. Jesem dumna z Was wszyskich ze odczuwamy Wasze wsparcie.BO JEDNO WIEM, ZE SILA W NAS TO SILA W ANGELI.
Dobranoc, tysiace usmiechow od nas i naszej dziewczynki. Mama Beata.

sobota, 8 stycznia 2011

08.01.2011r...

Witam Was kochani....
Wciąż walczymy o Angelę, jej siła życia jest nisamowita. Te godziny były dla nas bardzo trudne i szokujące. Dzieki Waszemu wsparciu trwamy i istniejemy nadal Wczoraj nadal Angelika zjadła na śniadanie bułkę, potem USG i podanie tlenu. Następnie profesor zalecił podanie krwi. Do tego wciąż podawana jest heparyna na rozcięczenie krwi gdyż nadal walczymy z trombozą. Nasza Angelika wczoraj dużo spała, ale gdy krzysztof do nas zadzwonił to u Andzi ukazał się uśmiech. Nasza dziewczynka walczy jak lwica, teraz już nawet z czrnym pasem. Dziś przyjechał mój mąż, tata Angeliki. Już nasza dziwczynka zaczęła podjadać zupkę pomidorową przywiezioną z Polski. Jest bardzo szczęśliwa czytając Wasze wpisy i dziękuję z całego serca, że w Nią wierzycie, ona wie, że nie każdy potrafi z nią być, ale też wierzy we własną siłę i wolę walki. "To co robię nie jest tylko po to by Wam udowodnić, to co robię jest po to gdyż wierzę". Właśnie teraz wróciliśmy z krótkiego spaceru, a teraz kochana nasza Pani Ela podaje jej kolację. Nadal czekamy na wieści z innych Klinik. Walczę o moją córkę gdyż ona walczy też. Dziękuję Wam z całego serca i proszę nie poddajmy się i zaufajmy naszej Angeli, jej sił wiara jest wielka dopóki ona wierzy i walczy walczymy też. Dobranoc kochani, buziaki od Angeli do jutra. Rodzice razem z Andzią; Andzia, Beata i Marek.

PS
Zdjęcia już wkrótce.

czwartek, 6 stycznia 2011

06.01.2011r...

To byly ciezkie chwile pelne strasznych mysli.Sytuacja Naszej Angeli pogorszyla sie.Zadna chemia nie dziala.Mimo smutnych min i naszego zalamania nasza Angela juz dzis dlla mnie jest najwieksza bohaterka swiata.Mowie to nie dlatego ze jest moja corka ale tez dlateego ze jako mlody czlowiek,trzyma sie z calych sil zycia.Grupa Light Of Hope z Basia, Marta i Kasia szukaja pomocy dalej,gdyz Nasza Angela niechce nawet slyszec o rozstaniu z Wami.Angela mowi do mnie mamo prosze powieedz im wszystkim ´´ZEBY WEMNIE WIERZYLI BO JA WALCZE DLA NICH DLA SIEBIE I WYGRAM Z TYM POTFOREM!!! I jak tu sie poddac,jak tu sie zalamac nasza Wielka bohaterka ma wiecej sily niz to widac na zdjeciach medycznych.Kochamy ja za to i szczerze walczymy o jej przyszlosc.Dzis pisze do Was nietylko jako mama,ale jako jej najwiekszy przyjaciel,walka trwa dalej potrzebujemy Was by pokonac potfora.

P.S.
Dbamy o siebie nawzajem Angela obiecala nam ze bedzie probowala cos jesc i tak sie dzieje.
Do nastepnych wiesci Angelika i mama Beata.

wtorek, 4 stycznia 2011

Z ostatniej chwili

 !!!
Szukamy osoby z Hamburga  mówiącej po polsku by pomogła Angeli wyjść na spacer,pogadać o normalnym świecie...
Szukamy kumpla,kumpeli...
  
Jeżeli jesteście w stanie pomóc bardzo prosimy o kontakt!

Bo zawsze trzeba mieć nadzieję...

Nowy Rok, nowe nadzieje i możliwości. Jednak jako ADMINISTRATOR naszej Angeli bloga obowiązują mnie jeszcze pewne informacje z minionych dni.Pan Żelazko poprosił mnie o wpis rozliczeniowy, wpis, który pokaże Wam, że uzyskana kwota pieniężna uruchomiła możliwość walki o życie Angeli.

Zebrano w sumie kwotę - 320 378,53 zł
w tym:
kwota kredytu własnego - 21 000 zł

 






kwota z 1% podatku i tak::
- US w Częstochowie - 17,10 zł
- US w Biłgoraju - 13 623,90 zł
- US w Zamościu - 38,90 zł
- US w Opolu Lubelskim - 88,20 zł
- US w Przeworsku - 19,30 zł

z tego wydatkowano na następujące cele:

- leczenie w Klinice w Hamburgu - 68 964,08 Euro,
- zakup lekarstw w aptece w Hamburgu niedostępnych w Polsce - 5 345, 36 Euro,
- tłumaczenie dokumentacji medycznej - 440 zł,
- koszty paliwa za przejazdy do Hamburga - 7 772 zł,
- zakup suplementów diety dla córki - 6 506,30 zł .

Stan konta na dzień 03.01.2011 r.

kwota - 58 526 zł.

Niemiecka organizacja KKI przekazała na leczenie Angeli 21 000 Euro.

W niemieckiej klinice pozostało 42 000 Euro

Przypuszczalna kwota leczenia wynosić może 200 000 Euro       


ROZLICZ SIĘ SERCEM              
Podaruj 1 % podatku na rzecz Fundacji „Dorośli Dzieciom” ul. Staszica 10,
27 – 100 Starachowice, Nr KRS  0000243743 z dopiskiem „Angelika Żelazko”.



 I tak jak Iza Sokołowska pisze ,,Czasami przeraża mnie realistyczny fakt, że bez kapitału życie ludzkie jest nic niewarte... Mówi się, że do szczęścia nie trzeba pieniędzy, ale jak odnaleźć je, gdy walka o życie nie tylko wymaga silnej woli i wiary, ale również opłacenia rachunków medycznych...? Jak pokonać biurokrację między granicami państw? Jak odnaleźć siebie? Gdzie szukać, gdy siła wnętrza jest skoncentrowana na odnalezieniu jakiejkolwiek gałęzi wiary z wywieszką "może się uda..." Gdy każda komórka sparaliżowana jest strachem, a oddech zastyga między powiekami, ciężko jest pokonać to, co dla innych jest już niemożliwe, a dla mnie, dla Was musi stać się celem do odnalezienia wiary, nadziei, miłości... Nie obce są mi negatywne uczucia, ale również pozytywne otaczały mnie w tych chwilach, gdy było źle... naprawdę źle... Każdego dnia Światełko Nadziei towarzyszyło mi na mojej drodze... Każdego dnia podnoszę je, by nie zapomnieć kim byłam, gdzie byłam i gdzie będę..." 
Kochani jesteście WSPANIALI... to dzięki Wam, waszej pomocy nasza Angelika może żyć...wasze wsparcie moralne,duchowe,finansowe pozwala jej wierzyć i umocnić w jej walce.Niestety...nie możemy jeszcze zakończyć ZBIÓRKI PIENIĘDZY...gdyż niestety  bez pieniędzy, bez NASZEJ WSPÓLNEJ POMOCY JEJ SZANSE BĘDĄ NIEMOŻLIWE.Pomóżmy wspólnymi silami podnieść Światełko nadziei dla naszej Angeli... 

*Nadzieja to piękne słowo
Każdego dnia mam ją nową
Mam ją gdy wierzyć chcę, że wszystko uda się*